czwartek, 12 października 2017

niebiesko mi...

Kochani całkiem niedawno miałam taką potrzebę, by zrobić album… w prezencie dla fantastycznej osoby…  i jak zwykle bywa sięgnęłam po papier… tak właśnie powstał magnetyczny album na zdjęcia i kartka do kompletu.
Not that long ago I had a real need of making an album… as a gift for one fantastic person… and as it usually is I turned to paper… and that’s how this magnetic photo album was made… with side greeting card.



                 


Taki komplecik zrobiłam tytułem inspiracji dla Tricksart :) 



wtorek, 10 października 2017

pokłosie :) ale takie pozytywne...

Dobrze wiecie - bo oczywiście chwaliłam się tutaj... wygrałam wyzwanie w sklepiku Gosi na kartkę w nietypowym kształcie... Jednym z elementów nagrody było gościnne inspirowanie.
Przeprowadzono ze mną wywiad ;) hihihi
no całego posta z inspiracją możecie zobaczyć TU

Specjalnie dla nich wykonałam kartkę  świąteczną... z jednej strony bardzo bogatą... a z drugiej bardzo prostą.
No bo w sumie dużo elementów ma... gałązki, bombki, poinsecje... tag, napis... gałązki...
a z drugiej strony, to raptem 4 czy 6 papierów gładkich i kawałek uhk'a :)
hihihi no tak jakoś...
Ja uwielbiam takie kartki - takie tradycyjne... nie religijne...


Jeszcze raz dziękuję serdecznie - za docenienie mojej pracy, oraz za możliwość inspirowania :)

sobota, 23 września 2017

Dziś miodowo...

Wiecie? Czy nie wiecie?

Jak wiecie, to kolejne kilka słów omińcie, jak nie wiecie, to czytajcie wszystko... na blogu TRICKSART ruszyło wyzwanie MONOCHROMATYCZNE...  zgłaszajcie się, bo to fajne wyzwanie!
Poniżej prezentuję pracę, którą, jako inspirację do tego wyzwania zrobiłam...

Ludzie, którzy mnie znają, wiedzą, że zbieram resztki z tekturek... i tak właśnie tu jest - trochę w każdym razie... znacie zapewne tekturkę DEKOR-Plaster Miodu no więc to czego w niej nie ma (czyli dziury) grają na mojej pracy główną rolę... tworząc trójwymiarowy plaster miodu, ciągnący się przez trzy tablice malarskie... Tablice, które połączone razem tworzą nietypowy kształt...
 Oczywiście zaczęłam od sklejenia tablic... ich zagessowania.... potem nakleiłam "plaster miodu" a następnie malowałam na żółto... potem posypałam rainbow colors duo... tym Amber... potem przyszło stęplowanie primowymi kółkami i napisami... potem złoty glitter... i żel medium.... no jakoś ten wypływający miód z plastra musiałam zrobić... gdzieś po drodze wpadłam na to, żeby dopasować Aidowe napisy do konwencji i z BE HEPPY, BE BRIGHT, BE YOU... zrobiłam (wycinając z kolejnego takiego naklejko literki B)... BEE HAPPY, BEE BRIGHT, BEE YOU :)
potem kolejna porcja "wypływania miodu" i pokrycie całości kolejną warstwą gel-medium... całości dopełniają szklane kaboszony, oraz słoneczniki... gdzieś po drodze przypałętała się również metaliczna farbka żółta i brązowa Aidy...

i jak? chcecie zobaczyć?
no ok:

 


czwartek, 14 września 2017

Karuzela

Tym razem pokażę Wam box… Box z karuzelą… bo kto nie lubi karuzeli? Ja pamiętam dobrze kilka karuzel z całego świata… tą pod wzgórzem Sacré-Cœur… tą w House on The Rock… tą, która co roku rozkładała się na pobliskiej łące, gdy byłam mała… wszystkie cudne, wszystkie na swój sposób urocze…
Mając to wszystko w pamięci dobrałam się do karuzeli… poskładana i pomalowana stała się centralną ozdobą wnętrza boxa. Na pokrywce zaś przysiadło stadko łososiowych kwiatów w towarzystwie tekturek i koronek.
W sam raz na urodziny karuzelo-lubnego berbecia J




czwartek, 31 sierpnia 2017

Witaj Szkoło!

Witajcie ponownie!
Jak jeszcze byłam małą dziewczynką i chodziłam do szkoły, to moja mama zawsze na 1 września miała dla mnie „tytę”. W pierwszej klasie ogromną, w kolejnych latach malutką – taką symboliczną… Zawsze wspominam to z rozrzewnieniem… I dlatego właśnie moja inspiracja w ostatnim dniu wakacji do tego nawiązuje… Mamy więc notes małego geniusza, oraz mini-tytę ze słodkościami…




środa, 30 sierpnia 2017

sia-la-la-la-la.... ej....to nie dejavu :)

czy ja nie pisałam kilka dni temu... że zgłosiłam moją pracę skrzydlatą w wyzwaniu?

PISAŁAM.

Ale pisałam o innym wyzwaniu... bo ta praca wzięła udział w 2 wyzwaniach... właśnie ogłoszono wyniki drugiego :)...

Tak! Wygrałam :)

sia-la-la-la-la!

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

sia-la-la-la-la!

Kochani... wzięłam udział w wyzwaniu Crafty Molly... i wiecie co?

Wygrałam :)
Bardzo się cieszę :)
 - musiałam się pochwalić... :)

macie tak czasem... że g....niany dzień kończy się czymś super.... no to ja tak dziś miałam :)

Dziękuję DT Crafty Moly za wyróżnienie :)

i jeszcze raz moja praca :)


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Marzenie o Japonii

Każdy z nas ma marzenia... są najróżniejsze... jedni marzą o nowym rowerze... inni o samochodzie... jeszcze inni o podróżach...
tak właśnie o podróżach w różne, dalekie i egzotyczne kraje...
Mnie po głowie chodzi Japonia... w ogóle Orient, ale Japonia to chyba najbardziej... Tak właśnie się to objawia... że powstają dziwne rzeczy... tu kartka w kształcie kimona z błękitnymi kwiatami wiśni ;) kwiaty sama robiłam... tytułem testu, czy tusze distress nadają się do barwienia foamiranu... wynik: chyba tak - bo całkiem nieźle wyszło.








niedziela, 20 sierpnia 2017

Szalony Blejtram

Czasami jak wena naciera... to nie ważne jest co w ręce mi wpada... tym razem miałam na podorędziu blejtram i górkę czegoś, co ja nazywam śmietkami - a co w praktyce jest tą częścią tekturki, którą zwykle wyrzucamy... do tego jakieś resztki sznurka... poplamiona gaza i pożółkłe kartki... pomyślicie - co może akceptowalnego z takiego zestawu wyjść? sami zobaczycie... posklejane, pogessowane, tekstura dodana maskami i pastą modelującą... góra mikrokulek... a na koniec nadanie kolorów zgodnych ze zdjęciem, które mnie urzekło jakiś czas temu :)

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Uskrzydlone szczęście...

Jeszcze w głowie mając niesamowity weekend MMP... przeglądając blogi sklepowe natrafiłam na dwa wyzwania do tego co mi po głowie chodziło...

Tak właśnie powstała uskrzydlona kartka ślubna...

z kilkoma warstwami papieru,  koronką, serwetką, motylami, kwiatami i - oczywiście - obrączkami.
W środku znajduje się dodatkowa kieszonka z możliwością zaklejenia na ślubny upominek...
w efekcie powstała taka właśnie karteczka, jak poniżej na zdjęciach :)





Kartka bierze udział w wyzwaniach:





Kolejne warsztatowanie się....

Od czasu do czasu wybieram się na warsztaty.... czy raczej wspólne scrapowanie :) tak właśnie było i tym razem... Scrapowanie przy udziale #goatbox :) I nie byłabym sobą, gdyby wynik mojej pracy był taki, jak reszty dziewcząt... nie dosyć, że do bazy z wyciętym sercem w pokrywce dołożyłam nakładkę z wyciętym "kołem"... wybrałam folię na "okienko" ze srebrnymi paskami (reszta czysta była), to jeszcze zamiast kwiatowo ozdobić kartkę, to nawaliłam na pokrywce pudełka... a dodatkowo dodałam kolor - oprócz przewidywanych brązów-ecru...
Kto mnie zna, ten wie... tym razem powstała tylko ta jedna praca - nie narobiłam dodatkowych... zupełnie, jak nie ja... no na usprawiedliwienie mam tyle, że gorąco było jak w piekle i skupić się nie mogłam ;)





sobota, 12 sierpnia 2017

Wspomnienie MMP - część piąta...

Oprócz tych 4 zestawów prac podstawowych, podczas MMP powstało kilka innych...
i te właśnie inne chciałam Wam też pokazać... Każda inna.... trzy z okazji ślubu... jedna imieninowa... cztery serca... i jedno a'la LO ;)




To naprawdę był cudowny czas... mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się znów tam być :)