Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 sierpnia 2017

Wspomnienie MMP - część piąta...

Oprócz tych 4 zestawów prac podstawowych, podczas MMP powstało kilka innych...
i te właśnie inne chciałam Wam też pokazać... Każda inna.... trzy z okazji ślubu... jedna imieninowa... cztery serca... i jedno a'la LO ;)




To naprawdę był cudowny czas... mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się znów tam być :)

wtorek, 8 sierpnia 2017

wspomnienia z MMP

nie wiem czy wiecie, ale w tym roku debiutowałam na Mixed Media Party... było cudownie!

tak kreatywnego grona dawno nie spotkałam!

...
...
...

macie rację... poszalałam - jak to ja...
warsztatów było raptem 4...
dziś pokażę Wam pracę z pierwszego - z Olgą Helwein - mega pozytywną i wielce kreatywną osóbką!

Mnóstwo farby, góra trybików, tona shiny powders, garść główek od śrubek... jedno drewniane serce i gipsowa główka.... AHA i jeszcze woski i mikrokulki różnej maści... a w efekcie końcowym powstał mechaniczny blejtram, który wychodzi poza ramy...





sobota, 5 sierpnia 2017

skrzynka na skarby / treasure chest

Każdy z nas ma takie pudełko, w którym przechowuje twoje pamiątki, biżuterię czy inne cenne z jakiegoś powodu przedmioty... Czyż nie piękniej byłoby, gdyby sama skrzyneczka była równie wyjątkowa, jak przedmioty się w niej znajdujące? Ja właśnie tak uważam i dlatego powstała ta turkusowo-bursztynowa skrzyneczka...
Each and every one of us has that kind of box, where all the keepsakes, jewelery or other precious trinkets are kept... Wouldn't it be more beaoutiful, if the box itself was as special as the trinkets hidden in it? I think so myself, therefore I created this turquoise-amber box...






sobota, 29 lipca 2017

Igraszki Losu - Serendipity

Biorąc w ręce ten kawałek sklejki nie wiedziałam co tak naprawdę z niego wyjdzie... Przykładając to i owo, dobierając kolejne elementy... powoli wyłaniał się obraz tego, co powstanie...

A powstał trójwymiarowy, marinistyczny obraz trochę inspirowany podwodną przygodą z Podróży Pana Kleksa, podczas której, szczęśliwym zrządzeniem losu, udało się bohaterom zyskać przyjaciół, lecz stracić szansę na szybkie zakończenie podróży...

wykorzystując nie tylko media, ale również kwiaty i elementy powstał bajkowy krajobraz rodem z krainy Królowej Aby... w delikatnych odcieniach błękitu i różu, całe skrzące się niczym morska piana.

Taking this particular piece of plywood, I had no idea what will come out... Trying this and that, selecting the elements... slowly, the view of what it is going to be, emerged...

And what was created is multidimetional, marinistic installation, inspired a bit by underwater journey of Jan Brzechwa's character - Pan Kleks, during which, serendipitiously, the travellers won new friends, but lost the chance to finish their journey quickly...

using not only the media, but also flowers, metal elements and some other, I created tale-like scene of Quen's Aba land... covered with delicate blues and pinks, sparkling like a delicate surf.




środa, 6 stycznia 2016

Spełnienia marzeń!

Jako, że ten rok 2016 się zaczął już na dobre... i nic nie wskazuje na to, że będzie koniec świata ;) no w każdym razie nie teraz... Więc życzę Wam i sobie też spełnieni marzeń...  jak się spełnią już te co je mamy, to ogromu nowych życzę!



małe karteluszki, z doklejonymi "stójkami" z tyłu... użyte 5 wykrojników... 4 papiery... balsa 0,6mm, cyrkonie akrylowe... tusze.... promarkery... i jak zwykle tona magica ;) wyszły słodziutko!

wtorek, 8 grudnia 2015

wspominków ciąg dalszy....

Kolejną pracą z dawnych czasów był album dla wychowawczyni w przedszkolu... długo myślałam nad tym, jak to ugryźć... bo pani z przedszkola, to bardzo ważna istota, łączy bowiem świat realny ze światem baśni... wszystko wie - z perspektywy przedszkolaka oczywiście - opowiada boskie bajki... i to właśnie stało się inspiracją do tego albumu...


gdzie pod okładką właściwą czają się najpiękniejsze - magiczne baśnie... leżące spokojnie pod pierzynką z kwiatów, aż dobra wróżka - pani z przedszkola - je na świat wydobędzie...

Kolejną pracą z zamierzchłych czasów była kartka dla starszego pana, który lubi sporty ekstremalne...  nie poszło mi najgorzej... chociaż wiązanie tego spadochronu nie było najłatwiejszą rzeczą, jaką zrobiłam ;) najtrudniejszą też nie ;)

Ostatnią pracą na dziś jest zakładka do książki z drewienka, jakie wypłynęło na brzeg... drewienko zostało pieczołowicie wyszlifowane w odpowiedni kształt - deski surfingowej (swoją drogą nie mogło w wodzie znajdować się zbyt długo, bowiem nie zmieniło koloru na charakterystyczny dla wymoczonego drewna), następnie pomalowane lakierem bezbarwnym, pokryte ręcznie wzorami z czarnego lakieru i wykończone lakierami złotym i brokatowym... dostała ją w prezencie pewna fantastyczna osóbka, której imię zaczyna się na literkę A :)

Takie oto skarby z czeluści katalogów wydobyłam... prace z przed kilku lat... miło powspominać...