niedziela, 22 czerwca 2014

Kolejne prace z inspiracji KITem

Jeśli komukolwiek się wydawało, że to już koniec moich prac z użyciem materiałów z KITu - to się pomylił :)
chciałam wam pokazać kolejne dwie :)

taka sobie kartka ślubna, a może urodzinowa, a może z innej okazji - zobaczymy do kogo i w jakim celu przemówi :)

oraz druga - tu zdecydowanie dziecięco...

czyli karteczka dla dziecka na urodziny lub imieniny :) w zależności od tego co w danym regionie się obchodzi :)

na tym etapie się zorientowałam, że zaczyna mi się kończyć papier z KITu... czyli zaczęłam kombinować jak go użyć, żeby rzeczywiście jeszcze coś wyczarować... jak tylko skończę z obróbką zdjęć, to wstawię :)
a na razie miłej niedzieli :)

sobota, 21 czerwca 2014

trochę z innej beczki

Dlaczego trochę? bo jeden element z KIT został zamontowany w jednej z prac, które w tym poście pokażę...
prace dwie - pierwszą z nich jest kartka ślubna dla kolegi z pracy, który całkiem niedawno zmienił swój stan atomowy ;) czyli z z atomu na związek - czy też cząsteczkę :)


  





Tak to właśnie wyglądało - kartka z 4 magnesami, które ją wewnątrz zamkniętą trzymały. 6 karteczek z sentencjami - odpowiednimi dla okazji, dwie scrapo-podobne kompozycje, oraz karteczki z podpisami wszystkich osób z biura :) a na okładce Tildowa  para młoda kolorowana kredkami i cienkopisami - tak, aby przypominała parę młodą :) fajnie mi się nad tą kartką pracowało :)

a teraz kolej na drugą:



To z kolei jest efekt pragnienia zrobienia mocno trójwymiarowej - acz lekkiej - kartki... ciuteniek krzywo... ale jak na pierwszy raz i bez szablonu... to chyba i tak nieźle :) zamykana na złoto-gumkowe zaczepniki, a pod niebieską folią puzzle dla 14-sto latka, który jest fanem Speed Fightera III - :)

czy w natłoku zdjęć znaleźliście ten jeden-jedyny element z KITu? hihihi tak sobie pytam, ale odpowiedzi - chociaż nie będą nagradzane - mile widziane w komentarzach :)









Wena mnie męczy - czyli prac z KIT ciąg dalszy

Tak - wczorajszy dzień był bardzo produktywny :) znów powstało kilka kartek... a, że nie chcę Was zasypywać zbyt wieloma wrażeniami na raz... hihihi no na razie kolejne dwie - nad resztą debatuję jeszcze... i kilka ścinków zostało - ścinki pokażę - raczej nic z tego nie wykombinuję już... co nie znaczy, że się kiedyś nie przydadzą....

ale wracając do rzeczy:

Taka sobie stonowana kartka ślubna.... tak to jest, jak się próbuje tworzyć oglądając Zmierzch ;)

i do tego:

i tu kartka albo dla Krawcowej/projektantki - może z okazji obrony, albo dla panny młodej - że suknia się szyje.... no nie wiem... jakoś tak do mnie ten manekin zagadał...

A jak wy myślicie - która prędzej się komuś spodoba i mnie opuści? hę?

piątek, 20 czerwca 2014

chwalę się co wyprodukowałam - czyli dzień i noc :)

Tak, jak już pisałam, udało mi się zakupić czerwcowy KIT : z czego bardzo się cieszę :)
i o ile części prac nie mogę jeszcze pokazać... o tyle dwie karteczki już tak :)

różnią się od siebie jak dzień od nocy - chociaż wyprodukowane z tego samego zestawu bazowego :) jednak użycie innej bazy i kilku dodatków w odpowiednich kolorach zmienia wydźwięk całości :)

zresztą oceńcie sami :)


To kartka Tęcza, trochę inspirowana warsztatami u ENCZY :) lekko strzępiasta, ale wg mnie urocza :)
i druga:

czyli Vintageowa kartka z kapsułką wspomnień (czyli żaróweczką wypełnioną czarnym piaskiem wulkanicznym i brokacikiem z zestawu)

skleroza nie boli :)

 
HIHIHI tak się zaaferowałam zlotem katowickim, a potem faktem, że załapałam się na KIT.... że całkiem zapomniałam o pokazaniu jak cudownie na zlocie było...

zobaczyć to fantastyczne wydarzenie możecie tutaj:


 

Sama też na tym filmie jestem - zamotana jak kilo sznurka :)

a co do KIT'a...

TAKIE CUDA PRZYSZŁY W PACZUSZCE... 
w stanie niezużytym wytrzymały 3 dni... a potem się zaczęło... aktualnie zrobiłam już 5 rzeczy... i końca na razie nie widać... niedługo wstawię którąś z prac... 
tylko muszę światło dorwać :)


sobota, 7 czerwca 2014

warsztaty on-line... oh co to były za 2 godziny...

Cudowny czas spędzony przed komputerem  - mając niewiele materiałów właściwych... ale bardzo dużo szczerych chęci...
w efekcie -na podstawie wskazówek prowadzącej - ENCZY - powstała praca moja...
jakoś mam wrażenie, że niewiele ma wspólnego z ogólną tematyką...  właściwie chyba żadnego materiału ze scrap butiku... no łapałam co miałam pod ręką...
tak właśnie powstała poniższa praca...
na białej blejtramie, zagruntowanej czarną akrylową farbą - ale nie w całości, do malowane niebieską, zieloną i miedzianą akrylową konturówką mazy/pasy... maski, stemple, dekoracje, i już :)







ale to jeszcze nic... na drugi dzień temat warsztatów tak mnie męczył, że bazując na tym, czego się dowiedziałam/naumiałam ;) zrobiłam taką kartkę:


mam wrażenie, że o wiele lepiej wstrzela się ta kartka w to, co na warsztatach było robione - mimo, że to kartka, a nie praca na blejtramie...

tak-czy-tak - warsztaty był fantastyczne :) i już mam nadzieję być w stanie  uczestniczyć w następnych :)
 

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Genialnie...

tak, właśnie - genialnie :) już niedługo się zacznie :) ależ mi się mordka śmieje...

nic nie powiem... jak się stanie, to rozwinę :) - bo dlaczego nie... już kilka razy się przymierzałam... raz się spóźniłam... kilka przeoczyłam, aż wreszcie mi się udało :D

a na razie wykańczam  projekty, które mam na tapecie... szykujcie się - bo już niedługo zacznę wreszcie wrzucać zdjęcia... nie idzie mi to za specjalnie... wręcz bym powiedziała, że idzie mi to opornie... ale już prawie... niedługo... no dosłownie za kilka dni powinny się pojawić pierwsze :)
to będzie konkretny wysyp... dlaczego? ano dlatego, że od dawna niewiele publikuję...

zaciekawiłam? no i dobrze :)
do-zoba!