poniedziałek, 4 sierpnia 2014

pokłosie....

Dwa tygodnie temu byłam na warsztatach w Złotym Ośle... bardzo fajne i owocne spotkanie przy produkcji taga... poznałam mnóstwo ciekawych osób :) świetnie się bawiłam, no generalnie to było bardzo owocne spotkanie :) naładowało mnie ogromem pozytywnej energii... której ostatnio mi brakuje - nawet bardzo...

nie mam nie wiadomo jak wielu zdjęć... to raczej można zobaczyć na blogu, czy fanpage Scrapka... hihihi ja pokażę jedynie zdjęcia taga, którego wyprodukowałam w trakcie tych warsztatów.



tylko jak się nazywa ta wstążka, którą zawiązałam na szczycie taga...  jest genialna :)

jeszcze raz - chociaż z poślizgiem - dzięki dziewczęta :)

mała zmyłka...

Jeśli komuś się wydawało, że poprzedni post to tyle... to się pomylił... jak zwykle jadę seriami :)

teraz podzielę się z Wami zdjęciami moich prac: ślubny box, album ślubny, księga gości, winietki na stół...
no będzie się działo...

najpierw box w kolorach morza... moje kwiatuszki ię rozpanoszyły na dobre... dziurkacz serwetkowy... gesso... no tak sobie zaszalałam...


tu kartka na pożegnanie kolegi z pracy :) i kolejne ręcznie zrobione kwiatki... z wykrojnika, który - chyba wieki temu - dostałam od Moniki :) no i cieniowania distressami, potem praca z maskami z tricksartu.... no innymi słowy wyżyłam się - bo miałam okazję :)



poniżej album śubny... na okładce frontowej magnes na lodówkę... tak się kończy jak się chodzi na ciekawe warsztaty :) - no oczywiście zamazałam datę i imiona ;)



Jeszcze tylko księga gości... dwujęzyczna - jako, że mogą się trafić goście, którzy znają inne-iż Polski-języki ;) gesso, distressy, bulion szklany... kwiaty z WO, kwiaty robione przeze mnie...




niedziela, 3 sierpnia 2014

kocham wekendowe promocje

Tym razem była cudowna promocja w hebe... w efekcie tejże zakupiłam Eternity Moment Calvina Kleina za 130 zeta - no około... wprawdzie na półce kosztował ponad 150 (promocja z prawie 190) ale na plakacie jak wół stało 132.99 ;) się zaparłam i nie miały panie wyboru...
pewnie, gdyby to był inny zapach... ale ten po prostu uwielbiam... :)

co jeszcze? ano w sobotę odbył się fajny grill bez grilla ;) hihihi ale zabawa była przednia! Dzięki za fajny wieczór - do następnego razu :)
Zdjęć narobiłam mnóstwo... ale obiecałam, że skasuję... więc nie mam co pokazać ;) ale...

wcześniej w sobotę byłam na warsztatach z Liną Shvetz w Dąbrowskim Pejzażu... naumiałam się robić róże z zimnej porcelany... i tu zdjęcie mogę pokazać - wraz z resztą uczestniczek, oraz Liną :) każda z nas z własnoręcznie wykonaną gałązką róży :) a obok mnie Magiczna Kartka :)
Lina - Dzięki kochana :) było cudownie :)
 w trakcie pracy:


i moja gałązka z różami:
 a tak wyglądała tuż po zrobieniu... 
jak myślicie - dam radę? czy całkiem do kitu?

zdjęcia z warsztatów - ściągnięte bezczelnie od Magicznej Kartki :) mam nadzieję, że mnie nie rozstrzela za to :)

niedziela, 6 lipca 2014

Trzecia i ostatnia próba rozgryzienia KITowego wyzwania :)

Ostatnia, no bo ile można... do trzech rasy sztuka...





 tutaj użyłam jedynie papieru z KITu .... gdzieś wyszukałam prześlicznie wyglądający napis Przepisy - nawet nie pamiętam gdzie i kiedy go zanabyłam...reszta tekturek w większości z Tricksart... i chyba sztućce z wycinanki, ale pewna nie jestem... cały pomysł gdzieś podpatrzyłam... tak ogólnie - nie mam pojęcia u kogo... z tym, że tam każda przegródka zawierała jeden przepis... tutaj docelowo w kazdej przegródce będzie zeszycik z przepisami... do tego w okładkach też są kieszenie na przechowanie przepisów nowych - jeszcze nie wpisanych do zeszycików...
już mam plan jak znajdę dla niego nową właścicielkę :)

Wyzwania z czerwcowego KITu część druga

oczywiście pudełko nie zaspokoiło mojego apetytu na znalezienie rozwiązania do wyzwania... podejściem drugim okazało się skonstruowanie przeze mnie albumiku na zdjęcia - takiego micro...

ale chociaż albumik jest micro... to całkiem sporo materiałów z KITa udało mi się użyć w nim :)
a mianowicie:
1. papiery
2. taśmę z różami
3. lampa z beermaty
4. gesso
5. napis memories
6. badzik drewniany z sercem
7. brokat






pewnie zostanie czyimś prezentem...

hihihi całkiem fajnie mi wyszło...

Jak to się działo z wyzwaniem z KITu czerwcowego...

Sam KIT właściwie sugerował, co można zrobić... jednak ja mając mocno pudełkowe podejście do życia... oczywiście - zamiast zrobić shadow box typowego - zrobiłam pudełka/szkatułkę... no nie tylko, ale o tego zaczęłam...
kilka ręcznie zrobionych kwiatków, wiele z elementów zawartych w KITcie... właściwie, to jest praca, w której użyłam najwięcej elementów z KIT... bo:
1. shadow box
2. papier na pokrywce
3. taśma z różami
4. kluczyk metalowy
5. napis always
6. napis remember
7. badzik drewniany "love"




w tym, co KIT pokazał, przy ogłoszeniu wyników, niestety nie było widać co zrobiłam... na szczęście teraz już mogę opublikować... i pokazać w całej okazałości :)
jak myślicie - dobrze mi poszło nieszablonowe podejście do scrapowego wyzwania: coś, co nie jest kartką ani LO... hę?

niedziela, 29 czerwca 2014

gdzie te czasy...

No właśnie... gdzie te czasy, że miało się 2 czy 3 miesiące wakacji? heh minęły bezpowrotnie... teraz się człowiek cieszy, jak ma weekend... czy wręcz się docenia wolne od dziwnych zajęć popołudnie :)
Ja jak mam wolne od zajęć popołudnie, to zwykle zagrzebuję się w scrapowaniu... tak właśnie powstał notes Memories... po prostu tekturka w kształcie lizaka do mnie przemówiła... i tak jakoś do kupy pozbierane elementy połączyły się w jedno - czyli w notes... sympatyczny całkiem :)



niedziela, 22 czerwca 2014

niemal koniec... czyli jak wykorzystuję resztki z KITu

o właśnie, jak już wspomniałam po zrobieniu dwóch, pokazanych w poprzednim poście kartek, zaczęłam myśleć ostro - jak wykorzystać resztki papierów, które mi jeszcze zostały...w efekcie powstały dwie kartki i jeszcze mikro ilość papieru została - więc może coś się jeszcze urodzi... chociaż pewności nie mam...
ale wracając do tematu...
Z takich właśnie resztek powstałą powyższa kartka, taka milutka i słodziutka

oraz następna:

Tu udało mi się wykorzystać mój nowy stempel - drewniana deska :) wyszło nawet sympatycznie, tu wszystko, oprócz bazy i tego ciasteczkowego elementu z napisem "love" jest z KITu...
zostały, jak już pisałam pewne skraweczki... i kto wie, może coś jeszcze z nich wymyślę... a z elementów zostało co następuje:
Jakoś tych pasków z napisami i literami nie wykorzystałam... się przydadzą jeszcze :) szpulki i buteleczki też zostały... odrobina koroneczek...i brokatu... no niewiele... nie pokazuję tu tych kilku mikro-ścinków papieru - bo zapomniałam o nich robiąc zdjęcie... ale jeśli coś z nich zrobię - to na pewno pokażę :)