czwartek, 14 września 2017

Karuzela

Tym razem pokażę Wam box… Box z karuzelą… bo kto nie lubi karuzeli? Ja pamiętam dobrze kilka karuzel z całego świata… tą pod wzgórzem Sacré-Cœur… tą w House on The Rock… tą, która co roku rozkładała się na pobliskiej łące, gdy byłam mała… wszystkie cudne, wszystkie na swój sposób urocze…
Mając to wszystko w pamięci dobrałam się do karuzeli… poskładana i pomalowana stała się centralną ozdobą wnętrza boxa. Na pokrywce zaś przysiadło stadko łososiowych kwiatów w towarzystwie tekturek i koronek.
W sam raz na urodziny karuzelo-lubnego berbecia J




czwartek, 31 sierpnia 2017

Witaj Szkoło!

Witajcie ponownie!
Jak jeszcze byłam małą dziewczynką i chodziłam do szkoły, to moja mama zawsze na 1 września miała dla mnie „tytę”. W pierwszej klasie ogromną, w kolejnych latach malutką – taką symboliczną… Zawsze wspominam to z rozrzewnieniem… I dlatego właśnie moja inspiracja w ostatnim dniu wakacji do tego nawiązuje… Mamy więc notes małego geniusza, oraz mini-tytę ze słodkościami…




środa, 30 sierpnia 2017

sia-la-la-la-la.... ej....to nie dejavu :)

czy ja nie pisałam kilka dni temu... że zgłosiłam moją pracę skrzydlatą w wyzwaniu?

PISAŁAM.

Ale pisałam o innym wyzwaniu... bo ta praca wzięła udział w 2 wyzwaniach... właśnie ogłoszono wyniki drugiego :)...

Tak! Wygrałam :)

sia-la-la-la-la!

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

sia-la-la-la-la!

Kochani... wzięłam udział w wyzwaniu Crafty Molly... i wiecie co?

Wygrałam :)
Bardzo się cieszę :)
 - musiałam się pochwalić... :)

macie tak czasem... że g....niany dzień kończy się czymś super.... no to ja tak dziś miałam :)

Dziękuję DT Crafty Moly za wyróżnienie :)

i jeszcze raz moja praca :)


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Marzenie o Japonii

Każdy z nas ma marzenia... są najróżniejsze... jedni marzą o nowym rowerze... inni o samochodzie... jeszcze inni o podróżach...
tak właśnie o podróżach w różne, dalekie i egzotyczne kraje...
Mnie po głowie chodzi Japonia... w ogóle Orient, ale Japonia to chyba najbardziej... Tak właśnie się to objawia... że powstają dziwne rzeczy... tu kartka w kształcie kimona z błękitnymi kwiatami wiśni ;) kwiaty sama robiłam... tytułem testu, czy tusze distress nadają się do barwienia foamiranu... wynik: chyba tak - bo całkiem nieźle wyszło.





Pracę zgłaszam do wyzwania na Kartkowe ABC (link jest w obrazku)


niedziela, 20 sierpnia 2017

Szalony Blejtram

Czasami jak wena naciera... to nie ważne jest co w ręce mi wpada... tym razem miałam na podorędziu blejtram i górkę czegoś, co ja nazywam śmietkami - a co w praktyce jest tą częścią tekturki, którą zwykle wyrzucamy... do tego jakieś resztki sznurka... poplamiona gaza i pożółkłe kartki... pomyślicie - co może akceptowalnego z takiego zestawu wyjść? sami zobaczycie... posklejane, pogessowane, tekstura dodana maskami i pastą modelującą... góra mikrokulek... a na koniec nadanie kolorów zgodnych ze zdjęciem, które mnie urzekło jakiś czas temu :)

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Uskrzydlone szczęście...

Jeszcze w głowie mając niesamowity weekend MMP... przeglądając blogi sklepowe natrafiłam na dwa wyzwania do tego co mi po głowie chodziło...

Tak właśnie powstała uskrzydlona kartka ślubna...

z kilkoma warstwami papieru,  koronką, serwetką, motylami, kwiatami i - oczywiście - obrączkami.
W środku znajduje się dodatkowa kieszonka z możliwością zaklejenia na ślubny upominek...
w efekcie powstała taka właśnie karteczka, jak poniżej na zdjęciach :)





Kartka bierze udział w wyzwaniach:





Kolejne warsztatowanie się....

Od czasu do czasu wybieram się na warsztaty.... czy raczej wspólne scrapowanie :) tak właśnie było i tym razem... Scrapowanie przy udziale #goatbox :) I nie byłabym sobą, gdyby wynik mojej pracy był taki, jak reszty dziewcząt... nie dosyć, że do bazy z wyciętym sercem w pokrywce dołożyłam nakładkę z wyciętym "kołem"... wybrałam folię na "okienko" ze srebrnymi paskami (reszta czysta była), to jeszcze zamiast kwiatowo ozdobić kartkę, to nawaliłam na pokrywce pudełka... a dodatkowo dodałam kolor - oprócz przewidywanych brązów-ecru...
Kto mnie zna, ten wie... tym razem powstała tylko ta jedna praca - nie narobiłam dodatkowych... zupełnie, jak nie ja... no na usprawiedliwienie mam tyle, że gorąco było jak w piekle i skupić się nie mogłam ;)





sobota, 12 sierpnia 2017

Wspomnienie MMP - część piąta...

Oprócz tych 4 zestawów prac podstawowych, podczas MMP powstało kilka innych...
i te właśnie inne chciałam Wam też pokazać... Każda inna.... trzy z okazji ślubu... jedna imieninowa... cztery serca... i jedno a'la LO ;)




To naprawdę był cudowny czas... mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się znów tam być :)

piątek, 11 sierpnia 2017

Wspomnienie MMP - część czwarta

Ostatnim warsztatem MMP 2017 był warsztat lay-outowy z Christiną...

cudownie inspirujące... z wykorzystaniem nietypowych dla mnie technik... i jak zwykle absolutnie różna praca od całej reszty prac wykonanych na tych warsztatach...

Szafran stwierdziła, że nie wierzyła, że połączenie fuksji i turkusu będzie ok... a jednak ;)